Pewnego razu....
Siedząc samotnie w domu zastanawiałam się jakby tu sobie umilić czas. W związku z tym, że na seks ochotę mam zawszę, postanowiłam, iż będzie to najlepszy sposób na zabicie nudy;) Problem był jeden: skąd tu kogoś wykombinować? Podzwoniłam po wszystkich 'pewnych' mi partnerach i nic. Albo praca, albo wakacje, albo srania w banie...;] Lekko zdenerwowana postanowiłam zomówić sobie pizze (bo kalorie miło poprawiają humor).
Po 40 minutach przyjechał młody chłopak. 180 cm wzrostu, blondyn o niebieskich oczach, jak z obrazka. W związku z tym, że byłam tylko w bieliźnie i przezroczystym (mało co zawiązanym i zakrywającym) szlafroku poprosiłam go aby wszedł do środka, bo troszkę mi zimno. Uprzejmy dostawca pizzy wszedł, położył pizze na stoliku obok drzwi i oznajmił:
DP: -Za pizze plus dowóz należy się 30zł.
Ja: -Ale ja nie zamawiałam pizzy?!
DP: -Jak to? Mam podany ten adres? Hm..zaraz zadzonie i się dopytam chyba znowu podali mi zły numer..Będę musiał sam zapłacić za pizzę....;/
Ja: -Zamawiałam soczystą kiełbasę, nie pizzę (z uśmiechem)
DP: -Heh, ale my nie sprzedajemy kiełbas;]
Ja: -Pójdę Ci na rękę, zapłacę za pizzę pod warunkiem, że dostarczysz mi kiełbasę?
DP: -Pani mówi na serio z tą kiełbasą?
Ja: -Mam zapłacić za pizzę?
DP: -No tak, ale....
Nie dałam biedakowi skończyć;] Motał się w tych zdaniach, a ja zrzuciłam z siebie szlafrok, klęknęłam, rozpiełam mu rozporek i wyciągnęłam interes na wierzch. Był idealny: duży, ale nie olbrzymi. Pokryłam go swoimi ustami, nawilżając go dokładnie mają śliną.
DP: -Proszę Pani, ale ja chyba tak nie mogę...
Ja: -Pizzę zamawiałam i chce być bardzo dobrze obsłużona..
Faceci, za to ich lubię, bo jak jest samotny i o ile kobieta nie jest brzydka to seks jest gwarantowany;)
Po jakimś czasie robienia mu loda, zaproponowałam, abyśmy przeszli do pokoju. Tam posadziłam go na solidnym krześle i ssałam dalej. Potem wyciągnęłam z szafki wibrator i zaczęłam się pieścić. DP był chyba tak zaskoczony i podniecony, że chyba nie był pewien czy śni czy to się dzieje na prawdę. Potem siadłam na niego okrakiem, nadziewając się na sterczącego penisa, hmm...było rozkosznie;) Miłym było to, że chłopak nie za bardzo wiedział na ile może sobie pozwolić i czy w ogóle wolno mu mnie dotykać, był jak niewolnik, który czekał na moje rozkazy. Kiedy skończyliśmy zjedliśmy pizzę;)
Wychodząc powiedział:
DP: -Było bardzo miło i naprawdę to było nadzwyczajne i....iii
Ja: -Chcesz coś powiedzieć?
DP: -No bo..może byś..
Domyśliłam się. Klęknęłam, rozpiełam spodnie po raz drugi i zapytałam czy o to chodzi?;) Jedyne co z siebie wydobył to ciche "yhy".
I znowu pożegnalny lodzik:)
Wiele kobiet marzy o spontanicznym seksie z nieznajomym, różnica pomiędzy mną, a nimi jest taka, że ja ten seks uprawiam, a one dalej tylko marzą...:)
Mam 23 lata jestem studentką o czarnym włosach i 164 cm wzrostu wypełnionych seksapilem. Możliwe, że cierpnie na lekką nimfomanię (jeśli tak można wogóle powiedzieć), ale nie zastanawiam się nad tym za wiele, po co się dołować chorobą kiedy można żyć szczęśliwie w nieświadomości jej posiadania;)
Wracając do bloga, postanowiłam opsiać parę moich seksualnych przygód;> I już na wstępie mówię: nikogo nie chcę nawracać, namiawiać, gorszyć czy obrażać...a jeśli mimo to zmienię komuś życie, to ... trudno;] Co roku multum młodych psychologów kończy studia dajmy im zarobić;]